Jestem jestem- żyję i mam się dobrze, ale ma bloga to nie mam siły!
Szkoda mi jedynie kasować…może kiedyś znów zachce mi się więcej pisać.
Narazie praca, szkoła, dorosłość- to wszystko mnie nieraz przygniata. A gdy jest harmonia to wolę ją spędzać nieco inaczej niż pisząc w internecie.
Pozdrawiam!