Zaatakował mnie ze zdwojoną siłą -skurczybyk! Zawsze taka odporna i silna, a tu mnie złamało, tzn. wirus złamał mój kod dostępu. Już 5 dzień jestem na antybiotyku.
Taki pech..akurat zaczęłam nową pracę:( Na dodatek w pracy najwazniejszym aspektem jest moje gardło i to ONO zostało zaatakowane Skutecznie! Wyszło tak, że byłam 1 dzień, na drugi już nie poszłam. Bałam się, że mnie od razu wypierdzielą, ale mam przyjść w Poniedziałek. Dbam o siebie jak nigdy, zależy mi na normalnym głosie. A jutro szkoła. Ta Wawa niedługo mi USzami wyjdzie ;?