kasiunia66 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2004

Kurczę, czuję się strasznie, strasznie żle….nie dość że mam gorączkę, czuję jak wewnętrznie sie palę. to jeszcze boli mnie brzuszek. Leżę w łóżku i się kręcę i wiercę, nie mogę znależć sobie miejsca. Mam za swoje- przychodzilam do mojego chorowitka i się zaraziłam..buu! Muszę się dziś ostatecznie wykurować, jutro do pracy.Za godzinkę przyjdzie mój pielęgniarz- teraz on się mną trochę pozajmuje :)

Piotruś właśnie wyłączył się z gg, pewnie układa się do snu. Ja niby czuję się senna ale wiem, że jak się położę to nie usnę.Wczoraj męczyłam się w nocy, strasznie miałam sucho w gardziołku.Dziś zakupiłam proszki do ssania i ssę sobie co jakiś czas. Była u mnie dziś moja Jasminka, mama farbowała jej włosy. Skubana ma dłuższe od moich!Mi się teraz nie podoba moja fryzura…coś jest nie tak.Muszę coś wykombinować.Dostałam wczoraj pensję, już połowę oddałąm mamie na szkołę, Pepusiowi na dzień chłopaka płytkę MOSKWY kupuję…aa i jeszcze 35zł za miesiąc aerobiku. Nie wiem czy coś mi jeszcze zostanie. Staram się zawsze być oszczędna…

W pracy

3 komentarzy

Jestem u Rafałka i korzystając z tego, że śpi siedzę na internecie. Fajnie, teraz jak będę chodziła na rano, to zamiast spać czy siedzieć przed Tv, będę sobie gadac z koleżankami i z Piotrusiem.Wczoraj po pracy byłam u niego, nie czuje się lepiej..dziś znów na rano poszedł do roboty.Kurczę, mam tylko nadzieję, że mu się nie pogorszy.Najlepiej jakby wyleżał całą chorobę w łózku.
Taką zimę to ja lubię- biały śnieżek,nie za zimnno, temp. na plusie i piękne słoneczko!Wczesniej był tylko mróz i śnieg, teraz jest wspaniale.Wróciła mi energia do życia. Pójdziemy z Rafim na spacer, dotlenimy się troszkę i dosłonecznimy ;) Już prawie-prawie marzec..ale to zleciało!Strasznie się cieszę!!!

Nie wiem po jaką cholerkę ja chcę iść na solarkę, skoro naturalnie mogę się opalić.Wczoraj wystawiłam twarz do słonka, jak stałam na górce pośród sanek i dzieci.Stałam tak i stałam. a potem o mało nie wywinęłam orła(chociaż na śniegu to jest jak najbardziej wskazane). Nic nie widziałam przynajmniej przez 2 minuty…więc pytam:czy opłaca się iść na Solarium??Chyba narazie sobie daruję.Póki mogę będę korzystać z bezpłatnej lampy.

Wsciekałam się jak małolata na śniegu.Miałam dużo nadprzyrodzonej energii. Poszłam się zapytać o aerobik. 2 razy w tygodniu 35zł miesięcznie- chyba się zapiszę :)Nie wiem jeszcze czy sama będę chodzić czy z mamą czy nie wiem z kim, ale chcę bardzo cwiczyć, a wiem, że bez motywacji to ani rusz! Tyle razy obiecywałam sobie, że w domu będę codziennie się gimnastykowac!Jestem leniem śmierdzącym ;) A jak będę chodzić sobie i ćwiczyć z innymi babkami, to od razu będzie inaczej…i need sport, sport sport!!!

;(

1 komentarz

Od 9 rano siedzę u Piotrusia, gorzej jak już się zaraziłaam…Znowu mam kłopotki ze snem…nie wiem co zaradzić. Wczoraj jak poszłam z Rafałkiem na spacer, spotkałam moją koleżankęz podstawówki.Wogóle się nie zmieniła!Tyle lat!Gadałysmy chyba z pół godziny!A Rafi bawił się sam. Znowu snieg wszystko zasypał!A już się cieszyłam z wiosny…Ptaszki zaczynały śpiewać.Naprawdę słyszałam!No ale w lutym jak w garncu- troche zimy trochę jesieni ;p A Piotruś kaszle jak z karabinu!Boli go w płucach…a jutro musi iść do pracy :((Człowiek nie może nawet pochorowac bo tylko na to czekają by go kopsnąć w tyłek!Co za czasy..

Moje kochanie leży w łóżeczku i zajada solone ciasteczka, które mu kupiłam dziś na rynku.Musiałam iść po lekarstwa, to nie są żarty, to poważna choroba ;( Przewiało go chyba na rowerze, codziennie na nim zasuwa do pracy- śnieg czy deszcz..Moje maleństwo, tak mi go szkoda…Ma przynajmniej co robić w domu- internecik. Mam nadzieję, że się nie zarażę!Chociaż przyznam szczerze, że od czasu do czasu lubię sobie pochoroować…ale teraz nie mam absolutnie czasu na choroby!Nie wiem co by moi Państwo zrobili z Rafałkiem.Profilaktycznie zajadam Skorbolamid.A tak wogóle to niedługo wybieram się na solarium i aerobik.Zaczynam już moją akcję „Na wiosnę”..

Ale rano!

3 komentarzy

Czekam na Piotrusia,wczoraj założyli mu internet i dziś umówiliśmy się na poranne miłe słowa.Wstałam chyba trochę za wcześnie i tak siedzę i czekam.. Idę dziś na 8 do pracy, mam do wyboru:albo walnąć się do łóżka z Rafałkiem ;) albo iść na Tv…nie wiem, już nie jestem śpiąca.Spałam ok 6 godzin i jest mi dobrze…PIOTRUŚ NO ZJAW SIĘ WRESZCIE!! Extra że ma neta, teraz będziemy sobie rozmwawiać jak już się rozstaniemy:):) KOCHAM CIĘ MOJE SŁONECZKO NAJBARDZIEJ W CAŁYM KOSMOSIE

Powiem jedno:wcale nie było się czego bać!Poszła ze mną moja Ania, dla towarzystwa.Nie było poza nami nikogo, weszłam do gabinetku, starsza pani doktor, bardzo sympatyczna .Zdziwiłam się, że tak szybko zleciało.Zrealizowałam czek w aptece i czekam teraz na Morze Czerwone….

Wstałam o 8, tak jak to obiecałam.Za chwileczkę idę kąpu kąpu i lecę tam gdzie jeszcze nigdy nie byłam i boję się jak diabli….czyli do kobiecego lekarza- dziewczyny wiecie o co chodzi ;) Kurczę, jak tu się ubrać i co brac…o czym gadać..muszę to sobie wszystko przemyśleć.1 raz najgorszy…byle tylko lekarz okazał się kobietą i by była miła…


  • RSS