kasiunia66 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

Dziś założylam adidaski i cienką kurteczkę…tak było gorąco.Jeszcze ze 2 dni temu nosiłam rękawiczki.Zabrałam Rafałka na spacerek na plac zabaw.Wybiegał się, wyszalał.O 18 już byłam wolna.Ale nie mam wogóle humorku. Nie wiem czy to zmęczenie, czy może to że mi się zbliża pewna rzecz….nie wiem.Jestem pystakta, ciągle niezadowolona i straszna.Pepuś się na mnie złości.Ale co ja mogę na to poradzić.Może mi przejdzie niedługo.
Dostałam wczoraj pensyjkę, już mogę wprawić me plany gwiazdowych prezentów z ruch.W tym roku trochę tego będzie.Ale ciezzę się, uwielbiam buszować, szukać, kupować….coś wspaniałego:)

po 23

Brak komentarzy

Za chwilunię idę spać…jutro na rano jak w każdy piątek. Pepuś chory..przeziębił się i leży w łóżku.Mam nadzieję, że mój zastrzyk przeciwchorobowy działa i mogę się przytulać do Miśka.W ten weekend szkoła, nareszcie.Mam jeszcze referat do napisania..oczywiscie napiszę jutro wieczorem,jak zwykle na ostatnią chwilę.Ale za to na ostatnią chwilę nie będzie w tym roku kupowania prezentów.Już mam dla mamy,już mam listę wypisaną i wiem,co kupić :) Fundusze niedługo też będą..ah jak to wspaniale, że Święta za pasem! Kocham kocham kocham…choć właściwie nie powinnam bo zazwyczaj Święta nie były dla mnie zbyt miłe.No, ale w tym roku wierzę, że będzie naprawdę rodzinnie i ciepło.

Szybko dziś wyszłam z pracy, bo już po 16.Musialam lecieć do domku, bo dziś mamuśki urodzinki!Kupiłam jej z AVONU konturówkę do oczu, taką jaką chciała.Zadzwoniła do mnie Lila i zaprosiła do siebie.Wskoczyłam szybko w autobus i już bylam u niej..dziś wszystko mi szybko idzie.Z Lilusią pogadałam na nasze Top tamaty, pośmiałyśmys się jak zwykle i było milusio.Odprowadziła mnie na przystanek, skoczyłyśmy przy okazji na ciepłe pizzerki. Przed chwilą było moje kochaństwo zmęczone po pracy i zziębnięte.Jutro rano do mnie przyleci…akurat nikogo nie będzie :D

To zaliczanie to oczywiście tak w przenośni :)) Mój kochany Pepuś pracuje teraz w godz.14-22, więc po pracy mam czas wolny. W poniedziałek odwiedziłam Anię- koleżankę z liceum.Ma malutką słodziuteńką córeczkę, no ale niestety płakała na mnie…buuuu taka straszna jestem.Powspominałyśmy stare czasy, pośmiałyśmy się. Dziś było święto..spędziłam caly dzień z Piotrkiem.Byliśmy u jego babci na kawusi i ciasteczkach.Wieczorem przyszła moja starsza siostra z rodziną :) Posiedzieli do 21. Też mają córeczkę, ale jaka śmieszka :) Ciągle ma uśmiech na buzi,wygląda jak słoneczko. Jutro środa..może jutro „zaliczę” Justynę :) A czwartek Lilkę…ah jak fajnie!

Bóg pozwala ci robić najgorsze rzeczy, na jakie tylko masz ochotę, tylko dlatego,że Ciebie kocha.Tak postępują kochający rodzice. „Nie możesz tego robić, bo Cię kocham” To najgorsze co może spotkać młdych ludzi.To nieprawda, to nie może być żadna miłość.Miłość niczego nie narzuca.To bezinteresowne poświęcanie się dla drugiego człowieka.Umierasz dla kogoś, widzisz, że ktoś schodzi na psy, i pozwalasz mu na to. A powalasz na to nie dlatego,żeby go dobić, ale dlatego, że szanujesz jego wolność.Stoisz przy nim i mówisz mu: Opamiętaj sie!, ale nie działasz na siłę. To mniej więcej na tym polega.

Poszłam z Pepusiem na wieczorny spacer.Obok nas stoją wolne domy na sprzedaż.Hmm…jak to wspaniale mieć juz swój dom i to taki dom.Idziemy i marzymy sobie, patrzymy coś zwisa z gałęzi.Z daleka wygladało na szmatkę, potem skarpetkę, potem może jednak rajstopki…Podchodzimy pod drzewo- a to dzidziusiowe śpioszki :) Pepuś schował do kieszeni, przed chwilą je upralam :)Będą do mojej kolekcji, bo nie wiem czy mówiłam, ale zbieram dziecęce ubranka.Mam już troszkę schowane w pudle w szafie.Przydadzą się kiedyś,prędzej czy póżniej. :))Mam w swojej kolekcji śliczną bluzeczkę dla dziewczynki, taką co nawet ja bym założyla gdyby była w moim rozmiarze.
Rozczulają mnie ubranka dla niemowlaczka….to takie słodkie


  • RSS