kasiunia66 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2003

BARDZO SERDECZNIE I CIEPLUTKO POZDRAWIAM MOJĄ NOWĄ KOLEŻANKĘ NETOWĄ KASIEŃKĘ, KTÓRA JEST BARDZO FAJNA I MIŁA…..POZDRAWIAM ANIUSIĘ Z BIAŁEGOSTOKU( CMOOKASY DLA CIEBIE) POZDRAWIAM MISIUNIĘ TEŻ Z NETA…..BUZIAKA PRZESYŁAM KURCZACZKOWI YULECZKOWI Z CZACIKA:) ORAZ…ORAZ..ORAZ.. CMOKASY DLA WSZYTSKICH MOICH KOCHANYCH ZNAJOMKÓW!!! PAPAPA 3MAJCIE SIĘ NA WIOSNĘ!!!

W ŚRODKU ZIMY ;) POJECHAŁAM SOBIE NAD MORZE..JEJKUU AZ BRAK MI SŁÓW NA OPISANIE MOJEGO SZCZĘŚCIA.FAJNIE ŻE MÓJ TATA PRACUJE AKURAT TAM, W SOPOCIE.AKURAT JEDEN PAN JECHAŁ GO ZMIENIAĆ WIĘC JAK MOGLISMY NIE SKORZYSTAC Z OKAZJI. ZABRAZLIŚMY SIE Z NIM.JECHALIŚMY Z 5 GODZIN ( NIE WIEDZIAŁAM ZE MAM CHOROBĘ LOKOMOCYJNĄ?! UFF,ALE OBYŁO SIĘ BEZ „NIESPODZIANEK”) DOJECHALIŚMY NA 9 RANO.TATA ZABRAŁ NAS OD RAZU NAD PLAŻĘ.OCH ACH ECH ITP.CUD MIÓD! POTEM ZROBILIŚMY SOBIE SPACEREK NA MUSZLĘ (KLOZETOWĄ)CZYLI OPERĘ LEŚNĄ ;) I POJECHALIŚMY DO GDYNI. TO JEST NIEZWYKŁE MIEJSCE, BO OPRÓCZ TEGO ŻE JEST MORZE, TO JESCZE PIĘKNE LASY A NAWET GÓRY- SERIO! UPRAWIALISMY TAM…WSPINACZKĘ ALPEJSKĄ.NA BRZEGU BYŁA WIELKA SKARPA I JĄ ZDOBYLIŚMY.COŚ WSPANIAŁEGO.PÓŹNIEJ ZAJECHALIŚMY JESCZE NA TARG RYBNY, PIOTRUŚ KUPIŁ RYBKĘ DLA RODZICÓW..SZKODA ŻE TYLKO 1 DZIEN.ALE MOŻE I DOBRZE BO BYŁO STRAASZNIE ZMIMNO, JA OCZYWIESCIE SIE UBRAŁAM JAK NA LATO..ALE NAWDYCHAŁAM SIĘ JODU I POWINNAM BYC ODPORNA NA CHORÓBSKA. NIE CHCĘ ZAPESZAC ALE MOZE JESCZE RAZ TAM POJEDZIEMY ZA JAKIS MIESIĄC. BARDZO BYM CHCIAŁA!!NA PAMIĘTKĘ MAM ZDJĄTKA I PIASECZEK Z PLAŻY I TROSZKĘ MORZA I KILKA MUSZELKÓW :)) POZDRAWIAM, PAPA!

elo!czy ja własciwe mam o czym pisac?hmm..mój facet ma wreszcie prace i to już coś.Ja narazie kwiczę :)W domu miałam szpital i robiłam za pielęgniarkę…Ale juz sytuacja opanowana.Tylko,że teraz mnie bierze grypsko.Ulala!!dobra,idę sobie..zajrzę jeszcze w kilka miejsc.Pa! całuski!


  • RSS